piątek, 9 maja 2014

Rozdział 6


Słońce przyjemnie ogrzewało moją twarz. Było mi tak miło. Mogłabym leżeć tak wiecznie. Ale ktoś mi przeszkodził.Poczułam ciężar na swoich udach. Dość spory ciężar. Przetworzyłam oczy i wymierzyłam siarczysty policzek osobie siedzącej na mnie. Jak się okazało, był to Nathaniel. Boże czemu? On zawsze jest tam gdzie ja!
- Nie wiem czy mam Cię z siebie zrzucić czy Ci przypierdolić drugi raz - powiedziałam
Na moje słowa, chłopak momentalnie przygwoździł moje nadgarstki do ławki. Byłam stoicko spokojna. Aż sama sobie się dziwiłam.
- Już przypierdolić..  a może kiedyś byś dotknęła romantycznie mojego policzka i ładnie uśmiechnęła - powiedział z rozmarzeniem -A ta już przypierdolić. Pff..!- fuknął pod nosem
- Przynajmniej masz ładne paluszki na policzku- powiedziałam dumna z siebie
- Piękne prawda? - powiedział z ironią - Też chcesz? - uśmiechnął się szeroko- Poproszę i Ci zrobią taki tatuaż.-zaprezentował moje dzieło na swojej twarzy- Bo ja dziewczyn nie biję.
- A ja chłopaków tak. Dostałbyś drugi raz tyle, że mam zablokowane ręce.
- Ty mnie bijesz z miłości.. Ja to wiem..- zatrzepotał rzęsami przesadnie
- Masz złe informacje kotku - puściłam mu oczko

- To nie ja koteczku robię się czerwony gdy widzisz mą osobę..
- To odruch wrodzony. Masz zamiar ze mnie zejść kiedyś?
- Zejdę ale masz mnie już nie uderzyć.. Bo się odwdzięczę..-dodał po chwili
- Podobno nie bijesz dziewczyn - zauważyłam
- A kto powiedział że będę Cię bić? - spytał zaskoczony - A co ja ? Damski bokser?
- No nie ale.. W sumie nie znam Cię dobrze.
- No serio? Dziewczyny kwiatkiem bym nie tknął! Przyjaciel potwierdzi..Chociaż za te pobudki ranne..- zamyślił się- Nie. Jednak spytaj kogoś innego.
- Nie obchodzi mnie to - jęknęłam - W ogóle co tu robisz? Nie wspominając już o moich nogach.
- Moja druga natura mnie tu zaciągnęła. Myślałem o lesie ale tutaj bliżej.. A twoje nogi? Pokusiły mnie i tak skończyłem - uśmiechnął się jeszcze szerzej
- Wiem, że mam ładne nogi - zaśmiałam się
- No i dlatego tu siedzę..
- Czy ty właśnie przyznałeś że mam ładne nogi ? - uniosłam tryumfalnie brew
- A przyznałem.. Takie ponętne - zaczął się cicho śmiać pod nosem
- Wiem to. Nie ty jeden nie potrafisz się oprzeć.
- Nie tylko ja, powiadasz?
- Mhm - pokiwałam głową
- A któż taki? - zaczął poruszać brwiami
- Jak zacznę wyliczać to zastanie nas zachód Słońca - zaśmiałam się
- Ehh..- zszedł z moich nóg - Tyłek mnie już od nich boli
- Wreszcie - odetchnęłam z ulgą i zgięłam nogi w kolanach robiąc mu miejsce
- Ja nie siadam. Wolę postać - zaczął rozglądać się po drzewach
- Jeszcze lepiej dla mnie - wzruszyłam ramionami i rozprostowałam nogi
-Mam chęć jechać do lasu..-mruknął pod nosem- Lubię gdy cisza wokół a nie piszczące małolaty..-spojrzał znacząco na grupę nastolatków siedzących niedaleko na ławkach
- Nie trzymam Cię tu..
- A może pani ruszy tyłek i pójdzie ze mną?
- No chyba nie - zmarszczyłam brwi
-Czemu nie? Byłaś kiedyś w lesie? -spytał z ciekawością
- Raz. Mam łazić po krzakach? Serio.?
- W lesie nie ma krzaków tylko drzewa. To nie busz- powiedział poirytowany
- Jedna chwała - westchnęłam rozkoszując się Słońcem
-Tam też jest Słońce ! Chodź..! - złapał mnie za rękę i lekko pociągnął
- Ugh Dobra - niechętnie podniosłam się z ławki
- No to idziemy - zarzucił torbę na ramię i ruszył w stronę lasu.
Niechętnie ruszyłam za nim.
*Perspektywa Nathaniela*
- Wow! - powiedziała dziewczyna gdy zobaczyliśmy mieniące się w Słońcu jezioro
- Umarłem? Las, jezioro? Czego człowiek więcej może chcieć! - pobiegłem ile sił w nogach by znaleźć się jak najszybciej przy jeziorku na co dziewczyna tylko wywróciła oczami  i podążyła za mną. Usiadłem na pomoście i zanurzyłem nogi w wodzie.
- Ładnie- westchnęła siadając po turecku obok mnie
- Dlaczego nie machasz nogami w wodzie? W sensie .. Nie lubisz wody? - spytałem z ciekawością
- Kochanie, lubię wodę. Ale nie teraz
- Kochanie? Co raz lepiej, co raz lepiej - zaśmiałem się cicho
- Nie wyobrażaj sobie za dużo - zaśmiała się
- A dlaczego nie? Z nudów można robić wszystko - zaśmiałem się pod nosem
- Czy nie masz przypadkiem dziewczyny?
- Oj weź siedź cicho - położył się


Kochani. na prawdę przepraszamy za nieobecność ale miałyśmy testy gimnazjalne.
Dodatkowo jedna z nas miała szlaban. ale obiecujemy ze teraz postaramy się dodawać rozdziały regularnie. 
Do następnego ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz